Gęsi


Wszystkich pilotów latających z naszego lotniska i przylatujących do nas z innych lotnisk prosimy o przestrzeganie ograniczeń strefy R nad Narwiańskim Parkiem Narodowym (1200 metrów nad poziomem morza) oraz o nie latanie w pobliżu ferm drobiu.

Ballada o Janie

Organizator Mikrolotowych Mistrzostw w Łomży zrobili nam uczestnikom i mieszkańcom miasta wspaniałą niespodziankę w postaci inscenizacji teatralnej pt. „Ballada o Janie Wnęku”. Na starym rynku w świetle reflektorów i pochodni wystąpili aktorzy teatru pantomimy z Katowic. W malowniczy sposób bez słów przedstawili polską wieś XIX a w niej genialnego samouka rzeźbiarza który swoimi horyzontami myślowymi daleko wyprzedzał zgnuśniałe, środowisko w którym przyszło mu żyć. Więcej, wyprzedzał epokę. Wyróżniał się w wiejskiej społeczności. Tak samo dawniej jaki dziś, nie jest łatwo realizować swoje marzenia podobnym marzycielom w zaściankowym otoczeniu. Wiedzą coś o tym nasi pionierzy motolotniarstwa, szczególnie ci co swoje marzenia realizowali na wsiach i małych miasteczkach. Gdyby chociaż w 50% było prawdą to co mówią przekazy ludowe, to jednym z pierwszych światowych pionierów lotnictwa byłby nas rodak.
Jan Wnęk potrafił godzinami siedzieć i patrzyć na bociany wykorzystujące prądy powietrzne. Latem pracował na roli i zajmował się ciesielstwem. Zimą zaś oddawał się swojej pasji - rzeźbieniu. W połowie XIX za wykonanie rzeźb do zespołu obiektów sakralnych otaczających odporyszowskie sanktuarium, stabilna sytuacja finansowa pozwoliła mu powrócić do młodzieńczych marzeń. Na wzór ptasich skrzydeł z wiązowych listewek oraz cienkiego płótna zaczął budować prototyp lotni. Ciągnięty przez konia sprawdzał, czy da radę nim sterować za pomocą rzemyków. Dopiero po tych próbach poprosił księdza proboszcza Morgensterna o zgodę na skok z kościelnej dzwonnicy. Proboszcz nie odmówił. W dniu Zesłania Ducha Świętego w 1866 r. Wnęk uniósł się w powietrze. Prądy powietrzne zaniosły go aż na równinę pól zwaną Czarne Niwy, odległą od Odporyszowa o 2 kilometry. Potem były kolejne i kolejne próby. Ostatnia z nich przeprowadzona w czerwcu 1869 r. zakończyła się upadkiem Wnęka w zarośla tarniny. Obrażenia, których doznał były na tyle dotkliwe, że po 2 miesiącach zmarł. Ile jest w tym prawdy, trudno ocenić ponieważ zachowało się bardzo mało dokumentów z tamtego okresu. Oglądając występy aktorów, nasuwała się myśl że gdyby Jan Wnęk żył i mieszkał w dużym mieście na zachodzie europy, gdyby tam trafił na podobnie myślących, gdyby miał wsparcie, gdyby ……to noże u nas byłoby centrum światowego lotnictwa.
Z.