Gęsi


Wszystkich pilotów latających z naszego lotniska i przylatujących do nas z innych lotnisk prosimy o przestrzeganie ograniczeń strefy R nad Narwiańskim Parkiem Narodowym (1200 metrów nad poziomem morza) oraz o nie latanie w pobliżu ferm drobiu.

Chwiejnica

Chwiejnica jest to urządzenie przystosowane do naziemnego wstępnego szkolenia pilotów lotni i motolotni. Powszechnie chwiejnica nazywana jest "szubienicą" mimo że do wieszania skazańców nie służy, ale że kandydaci na pilotów na niej wiszą w trakcie wstępnego instruktażu, to jakoś kojarzy się ze słowem "szubienica."

Chwiejnicę wykonał Jarek Kudaj według własnego oryginalnego pomysłu, ale przy naszej wspólnej "ogromnej" pomocy szczególnie doradczej.

W pierwszych latach jej użytkowania cieszyła się ogromnym powodzeniem, nie tylko tych wstępnie szkolonych ale szczególnie naszych dzieci. Jako ze "szubienica " daje namiastkę samodzielnego latania, jednocześnie w miarę bezpiecznie latać na niej może każdy od lat pięciu do stu albo i więcej i nie wymagane są aktualne badania lekarskie ani też żadne zaświadczenie o ukończeniu kursu lotniczego.

Zasada działania chwiejnicy jest bardzo prosta. Na długim wysięgniku podobnym do wiejskiego żurawia podczepione jest na przegubie skrzydło lotni w okolicy węzła głównego. Na drugim końcu wysięgnika jest obciążenie wyważające. Ciężar dobiera się tak aby zrównoważyć wiszącego delikwenta w raz z ze skrzydłem na zero a jak jest silny wiatr to na minus. Całość ustawia się pod wiatr tak jak do startu na prawdziwej lotni lub motolotni. Gdy szkolony wypchnie sterownicę do przodu to na skrzydle w zależności od siły wiatru wytworzy się siła aerodynamiczna skierowana w górę, która zmienia wyważenie i skrzydło razem z podczepionym "pilotem" unosi się.. Gdy szkolony wypchnie sterownicę w bok to całość odchyli się w bok, oczywiście tylko o tyle ile pozwoli ramię wysięgnika. Tak więc dla latających na "szubienicy" jest to zabawa przednia, i na każdej prezentacji urządzenia chętnych do latania zawsze było co nie miara, a szczególnie tych najmłodszych. "Szubienica" ma jednak swoją wadę. Mimo, że jest na kołach, to rozkładanie jej i składanie do transportu wymaga dość dużej siły lub licznej obsługi. Tak więc następuje konfilkt interesów. Chętni do latania zawsze są, do obsługi nie ma.